- Greenpeace Polska i Fundacja Mission Possible uważają, że przy inwestycjach w nowe technologie w Polsce koszty środowiskowe i społeczne schodzą na drugi plan.
- Raport uniwersytetu ONZ: centra danych obsługujące AI do 2030 r. mogą zużywać będą zużywać tyle wody, ile wynoszą podstawowe roczne potrzeby domowe 1,3 mld ludzi, a ich zapotrzebowanie na energię elektryczną niemal się potroi.
- AI nie działa w niewidzialnej „chmurze”. Działa fizycznie: zużywa energię, wodę, przestrzeń, surowce i infrastrukturę, które są naszymi wspólnymi zasobami mówi Anna Meres z Greenpeace Polska.
- Rozwój centrów AI to także kwestia lokalna. Anna Meres podkreśla, że społeczności lokalne powinny mieć realny głos w decyzjach o lokalizacji, skali i warunkach działania centrów danych. Centra danych oznaczają również zajęcie terenu, stały szum systemów chłodzenia, zapotrzebowanie na wodę, obciążenie lokalnej infrastruktury i skutkują obawami mieszkańców o pogorszenie warunków życia czy spadek atrakcyjności okolicy.
- Według Kuby Gogolewskiego z Fundacji Mission Possible, zwraca się uwagę na korzyści, a zapomina o tych elementach, które jednak mają negatywny wpływ. Pierwsze to zużycie wody - pośrednie i bezpośrednie - a drugie to zużycie energii elektrycznej. One są ze sobą powiązane.
- Ekspert zwraca uwagę, że w polskim systemie energetycznym kwestia zużycia wody i energii jest szczególnie silnie powiązana. Jak podkreśla, ponad 80 proc. przemysłowego poboru wody w Polsce jest związane z wykorzystaniem energii. Oznacza to, że wzrost zużycia energii elektrycznej przekłada się także na wzrost poboru i zużycia wody.
- Polska mierzy się teraz w 14 województwach z suszą hydrogeologiczną, czyli tą już najgłębszą, dotyczącą wód podziemnych - podkreśla ekspert.
- Wniosek: rozwój AI wymaga transparentności, realnych inwestycji w nowe moce OZE, recyrkulacji ciepła i zasad sprawiedliwej transformacji — inaczej rachunek zapłacą ludzie i środowisko.
Typ materiału

